Higiena jamy ustnej

Higiena jamy ustnej jest równie niezbędna, jak mycie rąk i nóg. Dbając o zęby i dziąsła nie tylko pielęgnujemy urodę, ale troszczmy się o zdrowie całego organizmu. To, co dzieje się w jamie ustnej, ma ścisły związek z ogólnym stanem zdrowia. Gdy zęby nie są kontrolowane przez stomatologa i leczone, to rozwijające się na nich bakterie i ich toksyny przenoszą się na inne, nawet  odległe narządy, wywołując przewlekłą infekcję.

Próchnica i parodontoza

To dwie najczęstsze choroby rozwijające się w jamie ustnej. Próchnica dotyczy zębów, a jej sprawcami są bakterie. Powodują one demineralizację i rozmiękanie szkliwa. W tym miejscu powstaje ubytek, który w miarę trwania czasu pogłębia się, wywołując ból. Próchnica rozwija się w płytce nazębnej osadzającej się na powierzchni zębów, która składa się z bakterii, resztek pokarmów i składników śliny. Bakterie z resztek pożywienia czerpią energię potrzebną im do życia. Nieusunięta w porę płytka bakteryjna, twardnieje. Tworzy się kamień, który drażni dziąsła, doprowadzając do ich rozpulchnienia i krwawienia. To początek parodontozy – stanu zapalnego tkanek przyzębia. Jeśli nie rozpoczniemy leczenia, stan zapalny obejmie także głębsze tkanki otaczające ząb. Zaczyna się on chwiać i wypada.

Codzienna higiena

Próchnicy i parodontozie zapobiegają systematyczne czyszczenie zębów i płukanie jamy ustnej. Zęby trzeba myć po każdym posiłku, a przynajmniej dwa razy dziennie po śniadaniu i po kolacji. Do tego potrzebna jest odpowiednia szczoteczka, a także nić dentystyczna lub wykałaczka do czyszczenia przestrzeni między-zębowych oraz pasta zawierająca fluor. Po umyciu zębów trzeba przepłukać jamę ustną specjalnymi płynami o działaniu przeciwbakteryjnym, przeciwgrzybicznym, zapewniającymi świeży oddech.

Raz na pół roku należy zgłaszać się do lekarza na badanie kontrolne zębów i dziąseł. Przy tej okazji stomatolog usuwa kamień nazębny, może pokryć zęby lakierem fluorkowym, co chroni przed próchnicą. Lekarz dentysta uczy również właściwej higieny jamy ustnej. Nie czekajmy więc z wizytą u stomatologa, aż zęby zaczną boleć, a dziąsła krwawić.

Gdy zęby nie są kontrolowane przez stomatologa i leczone, to rozwijające się na nich bakterie i ich toksyny przenoszą się na inne, nawet  odległe narządy, wywołując przewlekłą infekcję.

  • Facebook